Nie ma też reklamacji
Od roku zniknęły też z przepisów pojęcia wady i rękojmi na niepełnowartościowy produkt. Nie znaczy to, że klient został pozostawiony sam sobie z uszkodzonym towarem.
W nowych przepisach o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej wprowadzono odpowiedzialność sprzedawcy za niezgodność towaru z umową.
- To, co kupiliśmy, musi spełniać nasze oczekiwania, ale jeśli tak nie jest, mamy prawo rzecz reklamować w ciągu dwóch lat, a nie - jak było do tej pory - jednego roku - wyjaśnia Izabela Grynfelder naczelnik Wydziału Ochrony Konsumenta Inspekcji Handlowej w Szczecinie. - Pod jednym warunkiem, tj. jeśli od momentu zauważenia feleru nie minęły dwa miesiące.
Jeśli spostrzeżemy wadę możemy domagać się darmowej naprawy towaru lub wymiany towaru na nowy. Sprzedawca nie ma jednak określonego terminu, w jakim musi spełnić nasze żądanie. W ustawie mówi się tylko o terminie rozsądnym i możliwie krótkim. Jeśli sprzedawca nie może spełnić naszych żądań, musi zwrócić pieniądze. Jeśli tego nie uczyni, o interwencje możemy poprosić Inspekcję Handlową.
Gwarancję i jej warunki określa teraz producent. To od niego zależy, czy gwarancja trwa, przykładowo, trzy miesiące czy dwa lata.
Marek Rudnicki
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|